Jak ma się takich pomocników, to "robota pali się w rękach"
Do naszej biblioteki, w ramach wolontariatu, zawitali ósmoklasiści. Pewnie zastanawiacie się co robili?
Oni sami byli zaskoczeni ilością zadań
Rozwiesili plakaty, uporządkowali fotokronikę, poukładali książki dla dzieci, przygotowali stoisko bookcrossingowe, ułożyli hasło promocyjne, obsłużyli czytelniczkę, posegregowali zdjęcia do bibliotecznej kroniki.
A to wszystko w ciągu półtorej godziny.
Jeszcze zdążyliśmy porozmawiać i pożartować
Dziękujemy młodzieży i Pani Agnieszce Skawińskiej

Beata Czaja



